Irysowe pożegnanie - 08.06.2026r.
W mojej pracy psychoterapeutki, którą z pasją wykonuję od ponad ćwierć wieku, dwa momenty powracają nieustannie: powitanie i rozstanie. Choć tak różne, oba są niezwykle ważne. Moment, w którym staje przede mną człowiek – często w najtrudniejszym punkcie swojego życia – niesie zupełnie inne emocje niż ten, w którym wspólnie zamykamy drzwi gabinetu. Pożegnania bywają smutne, ale koniec udanej terapii to przede wszystkim święto radości i dumy. Ostatni tydzień obfitował w kilka takich wzruszających rozstań. Czuję ogromną wdzięczność, że mogłam towarzyszyć moim pacjentom w ich drodze do zmiany. Widok tego, jak pięknie rozkwitają – niczym ten irys – jest najwspanialszą nagrodą. Droga Pani M., z całego serca życzę Pani pięknego życia! ❤️Hanna Kornas